Książka Shinischi Suzuki „Karmieni Miłością” to obowiązkowa lektura dla każdego rodzica, którego dziecko rozpoczyna naukę gry na instrumencie Metodą Suzuki. To również wspaniała lektura dla wszystkich tych, którzy pragną pogłębić wiedzę o Metodzie Języka Ojczystego. Poniżej zamieszczam kilka jej fragmentów.



1. Wstęp

...Wszystkie japońskie dzieci mówią po japońsku! Nagle doznałem olśnienia! Dzieci na całym świecie niezwykle płynnie mówią w swym ojczystym języku. Czy nie świadczy to o zdumiewającym talencie? Jak to się dzieje? Chciało mi się krzyczeć z radości, gdy dokonałem tego odkrycia!
Skoro dzieci mówią po japońsku bez trudu i płynnie, musi w tym tkwić jakiś sekret. Dzieci na całym świecie uczą się języka ojczystego z doskonałym rezultatem. Dlaczego nie zastosować tej samej metody w kształceniu innych umiejętności? Czułem, że dokonałem kapitalnego odkrycia. Jeśli dziecko nie radzi sobie z arytmetyką, jego inteligencję ocenia się poniżej przeciętnej. Moim zdaniem dziecko takie nie jest mniej inteligentne, to system szkolenia jest zły. Po prostu jego zdolności czy umiejętności nie zostały we właściwy sposób rozbudzone. Wydało mi się zdumiewające, że nikt przedtem na to nie wpadł, choć oczywistość tego faktu potwierdza cała historia ludzkości: tajemnica tkwi w ćwiczeniu!
Od trzydziestu lat usiłuję przekonać ludzi, by uwierzyli, że wszystkie dzieci można dobrze wykształcić i że nie należy z góry spisywać na straty tych, które rozwijają się wolniej. Nazwałem to Metodą Języka Ojczystego i rozpocząłem ruch kształcenia, w którym nie odrzuca się żadnego dziecka, nawet najbardziej pozostającego w tyle i rozwijającego się z trudem(...)

2. Istota kształcenia talentu
... Skąd wszystkie dzieci biorą cudowną umiejętność przyswojenia sobie bez trudu języka ojczystego? W tym leży sekret kształcenia ludzkich zdolności. Szkoły instruują i ćwiczą najlepiej jak potrafią, ale bez specjalnych efektów. A zatem ich metoda kształcenia nie jest prawidłowa. Moje trzydziestoletnie doświadczenie wyraźnie na to wskazują. W szkole kładzie się nacisk na informacje i wskazówki postępowania, nikt nie zajmuje się rozwojem osobowości dziecka. Nie badano, jak nabywa ono uzdolnienia. Słowo „edukacja” (z łac. educo) implikuje dwa pojęcia: wychowanie i nauczanie. W edukacji szkolnej nacisk położony jest na nauczanie rozumiane jako instrukcje postępowania, natomiast zapomina się o wychowaniu...
... Chcę (mam nadzieję, ze potrafię) zrewolucjonizować edukację: zamiast przekazywać instrukcje pragnę edukować w prawdziwym znaczeniu tego słowa, czyli wydobywać i rozwijać możliwości, dążąc do pełnego rozwoju osobowości dziecka. Dlatego wszystkie siły poświęcam propagowaniu kształcenia talentu. To, kim dziecko zostanie w przyszłości, zależy od tego, jak je będziemy kształcili. Modlę się gorąco, żeby wszystkie dzieci na świecie zostały wspaniałymi, szczęśliwymi ludźmi o nieprzeciętnych uzdolnieniach. Skierowałem całą energię na ten cel, bo jestem przekonany, że wszystkie dzieci w chwili urodzenia mają jednakowy potencjał...

3. Metoda Języka Ojczystego

...Po pierwsze, kształcimy rodziców, a nie dziecko. Przyjmujemy bardzo małe dzieci, ale nie od razu pozwalamy im grać na skrzypcach. Najpierw uczymy utworu matkę, żeby była dobrym nauczycielem w domu. Dziecko z początku tylko słucha utworu, którego będzie się uczyło. Ponieważ nauka odbywa się głównie w domu, jedno z rodziców musi przejść szkolenie, żeby przekazać dziecku prawidłową postawę i ułożenie ręki. Od tego zależy właściwe kształcenie. Dopóki rodzic nie potrafi zagrać choćby jednego utworu, dziecko nie dostaje do rąk skrzypiec. To bardzo ważne, bo trzy- czy czteroletnie dziecko nie może przejawiać ochoty do gry na skrzypcach, choć rodzice tego pragną. Chodzi o to, aby dziecko samo powiedziało: „Ja też chcę grać”. Melodię już zna. Widzi, że jego koledzy się dobrze bawią i też chce w tym uczestniczyć. Wzbudziliśmy w nim to pragnienie. Gdy już do tego dojdzie, zmienia się porządek. Najpierw rodzice pytają:
- Czy chcesz też grać?
-Tak – pada odpowiedź.
-I będziesz pilnie ćwiczyć?
-Tak.
-Dobrze; spytamy nauczyciela, czy możesz się przyłączyć do grupy.
Zawsze przebiega to w ten sam sposób. Pierwsza lekcja samodzielnej gry wzbudza wielkie emocje!
-Ja też mogę grać – chwali się maluch. – Teraz będę grać z innymi dziećmi.
W klasie odbywają się lekcje indywidualne i grupowe. Rodzice, którzy rozumieją dzieci, są doskonałymi nauczycielami. Rodzice, którzy nie rozumieją dzieci, uważają, że skoro płacą za indywidualne lekcje, to zajęcia grupowe są stratą czasu. Pilnują, by dzieci uczęszczały na lekcje indywidualne, ale często nie przyprowadzają ich na zajęcia grupowe. A prawda jest taka, że dzieciom najbardziej podoba się granie w grupie z zaawansowanymi, co znakomicie stymuluje ich rozwój. To jest prawdziwe kształcenie talentu...
„Moje dziecko nie lubi ćwiczyć” – narzekają czasem rodzice. Nie rozumieją, że dla dziecka skrzypce to zabawka. Ci rodzice żałują pieniędzy na to, żeby dziecko się dobrze bawiło. Ich postawa zniechęca dziecko. Podejście do nauki jak do zabawy, z radością i chętnie, to właściwy kierunek ćwiczenia.
...Niektóre dzieci nie przepadają za ćwiczeniem w domu, ale dzięki mądremu prowadzeniu przez matki uważają codzienną grę na skrzypcach za coś naturalnego...


4. Rola Samodyscypliny

...Umiejętności nie przychodzą same z siebie, bez ćwiczenia. Musimy je wykształcić. Każdy powinien ćwiczyć sam. Przestańcie lamentować nad brakiem talentu, tylko nad sobą pracujcie. U ludzi praworęcznych lewa ręka jest mniej sprawna od prawej, ale tylko dlatego, że lewa była stosunkowo rzadko używana. Obie ręce byłyby takie same, gdybyśmy je od początku jednakowo ćwiczyli. Gdybyśmy od początku używali częściej lewej, właśnie ona byłaby sprawniejsza. Tak samo jest z ludzkimi zdolnościami. Nie rozwijając własnego talentu w przekonaniu, że go nie masz od urodzenia czy z natury, robisz z siebie głupca. Gdybyś ćwiczył codziennie, żeby dojść do konkretnego celu, miałbyś więcej energii, wyostrzone zmysły i znacznie więcej umiejętności. Popatrz na swoją prawą rękę. Jest sprawniejsza niż lewa, ponieważ sam ją wyćwiczyłeś...
...Ze wszystkich sił staraj się doskonalić. Błędem jest uważać, że urodziłeś się uzdolniony i tak już zostanie. Jeśli coś nie sprawia ci trudu, to dowodzi, że trenowałeś tę umiejętność tak długo, aż stała się dla ciebie naturalna. „Stała się naturalna „ oznacza, że osiągnąłeś swój cel dzięki pracy i powtarzaniu czynności, która w końcu zapuściła na dobre korzenie w twojej podświadomości...

5. Jak rozwijać nowe umiejętności

...Można opanować każdą umiejętność dzięki ustawicznemu powtarzaniu. Tę złotą zasadę należy zastosować natychmiast. Wszystko, o czym myślisz, że powinieneś zrobić, choćby rzeczy najmniej ważne, powinieneś zrobić natychmiast. Zabierz się za to od razu i nie zrażaj się ewentualnym niepowodzeniem. Jeśli wejdzie ci to w krew, niemożliwe okaże się możliwe, zaryglowane drzwi staną otworem, i to w wielu dziedzinach życia. Stara prawda głosi: dopóki nie spróbujesz, nie wiesz, że potrafisz. W rzeczywistości nie jest to takie proste, jakby się wydawało, ale nie sądź, że nie dotyczy ciebie. Dotyczy każdego z nas...

6. Talent nie jest wrodzony

...„Czy mój syn będzie kimś?” Takie pytanie zadała mi matka jednego z moich uczniów, gdy przyszła pewnego dnia zapytać o postępy syna. Chłopiec był muzykalny, pracowity i uzdolniony. Odparłem za śmiechem:
Nie, nie zostanie „kimś”.
Rodzice często mają podobne oczekiwania. Jest to chłodne i wykalkulowane podejście. Kiedy słyszę takie pytanie, zawsze mam ochotę trochę z nich zakpić. Owa matka była jednak przerażona i zdumiona moją reakcją. Ciągnąłem więc:
Dzięki grze na skrzypcach stanie się szlachetnym człowiekiem. Czy to nie dość? Nie mogę pani zagwarantować, że będzie dobrze zarabiającym profesjonalistą. A o to pani pytała i dlatego pytanie uważam za obraźliwe dla dziecka. Człowiek o szlachetnym i czystym sercu na pewno znajdzie szczęście. Jedynym problemem rodziców powinno być wychowanie dzieci na ludzi szlachetnych. To wystarczy. Pani syn doskonale gra na skrzypcach. Musimy się starać, by jego umysł i serce stały się równie doskonałe...

7. Mozart – doznanie nieśmiertelności

...Sztuka nie jest czymś odległym ani nieosiągalnym. Tkwi ona w nas, w naszej codzienności. To sposób, w jaki pozdrawiasz ludzi i jak z nimi rozmawiasz. Jeśli muzyk chce zostać wielkim artystą, musi najpierw stać się szlachetnym człowiekiem. Jeśli to osiągnie, ujawni swoją wartość. Przejawi się ona we wszystkim, co będzie robić. Sztuka nie jest krainą leżącą za odległym horyzontem. Dzieło sztuki wyraża osobowość twórcy, jego wrażliwość i głębię jego duszy...



 

Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.